-
Wybierz trzecią historie:
- Biegówki w gm. Stronie
- Zapomniane miejsce
- Nieznane perełki
- Czermna - przesiedleńcy
- Zapomniane cmentarze?
- Kłodzkie filmy
- Tragiczne dojazdy
- Klapa
- Piaskowcowy raj
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- Zapomniane miejsce, Piaskowcowy raj, Tragiczne dojazdy
- Kłodzkie filmy, Tragiczne dojazdy, Klapa, Na biegówkach, Piaskowcowy raj
- Na biegówkach, Czermna - przesiedleńcy
- Tragiczne dojazdy, Zapomniane cmentarze?, Czermna - przesiedleńcy, Zapomniane miejsce, Błotne wędrówki
- Czermna - przesiedleńcy, Zapomniane cmentarze?, Kłodzkie filmy, Tragiczne dojazdy, Klapa
- Zapomniane miejsce, Nieznane perełki, Czermna - przesiedleńcy, Zapomniane cmentarze?, Kłodzkie filmy
- Nieznane perełki, Czermna - przesiedleńcy, Zapomniane cmentarze?, Kłodzkie filmy, Tragiczne dojazdy
- Błotne wędrówki, Biegówki w gm. Stronie
- Na biegówkach, Klapa, Tragiczne dojazdy, Czermna - przesiedleńcy
- Tragiczne dojazdy, Czermna - przesiedleńcy, Błotne wędrówki
Ziemia Kłodzka
historie z Ziemi Kłodzkiej
Oto dwie wybrane historie:
Błotne wędrówki
drugia historia
"Błotne wędrówki". Piękne są szlaki w Masywie Śnieżnika. Szczególnym okresem jest wiosna. Na dole łąki są już zielone, wielu miejscach mlecz na żółto kwitnie, a w oddali błyszczy biały wierzchołek Śnieżnika. Ruszam więc ku pięknym krajobrazom do Międzygórza. Wspinaczka na Śnieżnik jest coraz mniej przyjemna z powodu zabłoconych wiosennych szlaków. Po dotarciu na wysokość ok. 1000 - 1200 m n.p.m. śnieg już umożliwia lepsze chodzenie, bez błotnej brei. Obok schroniska wchodzimy przy pięknej pogodzie na pozbawiony drzew Śnieżnik i panoram żadnych nie widzimy. Wierzchołek jest płaskowyżem i należy zrobić rundkę wookół wierzchołka, aby ładne widoki dostrzec. Dalsza trasa obok schroniska przez Mały Śnieżnik do Jodłowa, w którym kierowca jedynego popołudniu, niedzielnego autobusu nie chce zabrać zabłoconego po pas turysty.
Na biegówkach
pierwsza historia
"Na biegówkach po afrykańskiej sawannie". Przed wielu laty wybrałem się z nartami biegowymi na teren Ziemii kłodzkiej. W czasie kilkudniowej eskapady, jeden etap poświęciłem na Góry Stołowe. Pociągiem dojechałem do stacji Kulin Kłodzki. Piękny drewniany budynek stacyjny był cieplutki. Wewnątrz stał gorący piec kaflowy. Przebrałem się sprawnie, a wcześniej martwiłem się, czy będę miał gdzie chociaż spodnie i buty zmienić. Prosto ze stacji ruszyłem na sąsiednie łąki, bez konieczności szukania szlaku turystycznego. Wielką zaletą biegówek jest nieograniczone pole działania w przypadku istnienia śniegu. Szybko trafiłem na sawannę. Łężyckie Skałki leżące niedaleko Kulina czasem są nazywane Afrykańska Sawanną. Niesamowite wrażenie sprawia świadomość podróżowania na biegówkach po Sawannie.
